Super Duper

Od początku naszej wyprawy Damian miał iście szatański plan zjedzenia wielkiego i kalorycznego hamburgera. Postanowiliśmy to zrobić w San Francisco, żeby uczcić osiągnięcie celu, którym było dotarcie do Kalifornii.

Super DuperTa wdzięczna nazwa z tytułu to nazwa restauracji, w której serwuje się rewelacyjne hamburgery. Wcale nie miałam ochoty tam iść, ale Damian uparł się, że w Stanach należy zjeść porządną bułę i znalazł miejsce polecane przez setki ludzi w necie. Z góry założyłam, że grzecznie zamówię sałatkę, a on niech wcina te świństwa, ale kiedy weszliśmy do środka i zobaczyłam co ludzie mieli na talerzach, szybciutko zmieniłam zdanie. Damian wziął zestaw “Super Combo” z największym hamburgerem, dużymi frytkami i napojem “fountain”, który nigdy się nie kończy, a ja skromniej – hamburgera wegetariańskiego z hummusem. Jejku, jakie to było pyszne! Aż nie do wiary, że zwykła bułka z warzywami moż być taka dobra. Damian był wniebowzięty i stwierdził, że takiego burgera jeszcze w życiu nie jadł. Na dłuższą metę nie da się tak odżywiać, ale uważam, że każdy kto odwiedza Stany powinien spróbować tutejszych specjałów. Super Duper – well done!

ZA Pizza i knajpki

ZA pizzaJeszcze lepsze jest wyszukiwanie małych knajpek prowadzonych przez miejscowych. Może nie zawsze wygląd tych miejsc zachęca do wejścia, często są to maleńkie pomieszczenia, z kilkoma stolikami i zniszczoną (ale czystą) podłogą, ale, co ważniejsze, wszystkie miejsca są zajęte, a klienci zachwyceni. Dokładnie tak było w przypadku naszego najfajniejszego odkrycia w San Francisco, pizzerii o nazwie “ZA Pizza”. 15 metrów kwadratowych, 4 czy 5 stolików, mały bar i kliku wyluzowanych kolesi, którzy chętnie podpowiedzą Ci co zjeść i wypić. Ja dostałam białe winko w szklance z grubego szkła, Damian wypił miejscowe piwko, a do jedzenia zamówiliśmy dużą pizze z kurczakiem i pesto. Chłopak od razu powiedział, że to zły pomysł zamawiać dużą, bo nie damy rady…i miał rację. Wzięliśmy średnią i ledwo ją “zmęczyliśmy”. Ledwo, bo była tak duża, ale wciągnęliśmy calą, bo w życiu tak dobrej pizzy nie jedliśmy. Co kilka minut do pizzerii wpadał ktoś, kto odbierał jedzonko zamówione przez telefon, w związku z czym chłopaki nie narzekały na brak pracy.

Wniosek jest prosty: restauracje sieciowe są fajne, ale można je znaleźć wszędzie, więc jeśli już wybierzecie się za granicę, wypróbujcie jedzenie, które doceniane jest przez ludzi tam mieszkających. Pomóc w tym może świetna aplikacja YELP, gdzie ludzie krótko, ale zwykle bardzo konkretnie oceniają wszystkie typy miejsc, gdzie coś kupisz, zjesz, czy wypijesz.

Jest tylko jedna rzecz, której nadal nie potrafię wyjaśnić: skąd ten szał na precle? Jutro będę musiała spróbować, bo jest to podejrzane. ;-)

Lubisz gotować? Otwórz bar w USA! Tutaj naprawdę możesz zdziałać cuda!

Kup i zjedz!

truskaweczke z czekolada_Prawda jest taka, że w Stanach nawet jedzenie warzyw i owoców jest ułatwione. Wchodzisz do spożywczaka, a tam kilkanaście typów borówek, umytych, w pudełeczkach, a obok wielka taca z surowymi warzywami, ładnie podzielonymi i obranymi ze skórki, żeby nie męczyć się niepotrzebnie. Chcesz kupić truskawki? Lubisz maczać je w czekoladzie? Nie ma sprawy, na straganie obok owoców znajdziesz odpowiedni typ czekolady, w odpowiednim dla Ciebie rozmiarze. Nie wspominam o jogurtach, które często wyposażone są w woreczek z płatkami śniadaniowymi oraz malą porcję świeżych owoców przyczepioną do wieczka. Zrożnicowanie produktów spożywczych jest tu ogromne, znajdziesz wszystko, na co masz ochotę.

Pojście do knajpki w Stanach ma jeszcze jedną, olbrzymią zaletę:możesz obserwować ludzi, co sprawia mi olbrzymią frajdę. Damian ma magiczną zdolność znajdywania WiFi nawet tam, gdzie go nie ma i pijąc kawkę przeważnie pracuje, a ja ograniczam się do oglądania ludzi. A jest co podziwiać! To nie ma znaczenia, czy nosisz rozmiar XS, czy XXXL, czy wolisz kobiety czy facetów, Twoje włosy są blond, czy czarne, a nos szpiczasty, czy zaokroąglony na końcu, wszyscy są równi i czują się dobrze. Prawdziwy raj dla osób zakompleksionych!

 

 

 

Tags: