Dziś zaszaleliśmy! Poszliśmy szukać słynnego Walmartu w Harrison Town. Godzinny spacer w upale, potem w deszczu i znów upale.Masakra, nigdy więcej! Walmart jest rzeczywiście fajnym miejscem, gdzie można kupić prawie wszystko za rozsądne kwoty i znaleźć coś sensownego do jedzenia. W naszej dzielnicy dominują niestety bary i sklepy z gotowymi (czytaj bardzo kalorycznymi) daniami. Wracając do hotelu natknęliśmy się na kolejną imprezę przy centrum NJPAC. Tym razem dominowały bębenki. :)

P.S. David H., what have you done with your car???!!! ;-)

 

Tags: