Rozrywka

Pacific Beach

Trochę słoneczka dla wszystkich, którzy marzną. Pozdrawiamy i zapraszamy do Kalifornii. Kolejną zdobytą plażą w San Diego jest Pacific Beach, gdzie ogólny klimat bardziej przypomina ten z Santa Monica, niż Ocean Beach. Nie ma hipisów, nie ma gitar, za to mnóstwo atrakcyjnych, spędzających połowę życia w siłowniach (bądź u chirurgów plastycznych), ludzi. Bary i restauracje... read more »

2 3
Bawełniana rocznica – Ocean Beach

Przytrafił mi się dzień idealny, po prostu. Każdy dzień w San Diego jest cudowny, ale ten, dzięki Damianowi, był jak ze snu. Obudziłam się o 10 rano, o 10:15 do drzwi zapukała pani z kwiaciarni z pięknym, wielkim bukietem. Komentarz zbędny, bukiet na zdjęciu w pełnej okazałości. :) Około 13 wyszliśmy z domu i po... read more »

5 2
Balboa Park

W Stanach wszystko robi się z rozmachem. Nie ma rzeczy małych, nie ma rzeczy nudnych, wszystkiego jest dużo, wszystko jest wielkie i kolorowe. Ale kompletnie nie zgadzam się z teorią, że Stany są kiczowate. Oczywiście, są tu miejsca, które budzą mieszane uczucia, ale czy jest na świecie kraj, gdzie wszystko jest piękne i stylowe? Chyba... read more »

0 2
Jedzenie w Stanach & Super Duper… czyli w poszukiwaniu najlepszego burgera

Super Duper Od początku naszej wyprawy Damian miał iście szatański plan zjedzenia wielkiego i kalorycznego hamburgera. Postanowiliśmy to zrobić w San Francisco, żeby uczcić osiągnięcie celu, którym było dotarcie do Kalifornii. Ta wdzięczna nazwa z tytułu to nazwa restauracji, w której serwuje się rewelacyjne hamburgery. Wcale nie miałam ochoty tam iść, ale Damian uparł się,... read more »

0 1
Alcatraz. Byliśmy w więzieniu… i to jakim!

Zabrali nas do więzienia, ale uciekliśmy, tacy zdolni jesteśmy! O 8.45 prom zabrał nas na Wyspę Alcatraz, gdzie spędzilismy około 2 godzin. Kolejny raz przekonaliśmy się, że można zorganizować wycieczkę dla kilkudziesięciu, lub nawet kilkuset osób w taki sposób, że ani przez moment nie odczujesz dyskomfortu. Może zapach na wyspie (siedziba wielu gatunków ptaków) nie... read more »

0 1
Golden Gate

Dziś nie było trzęsienia ziemi, huraganu, ani innych przyjemności. Cieszę się, że nie ma tu w pobliżu żadnego wulkanu. :-) Jedyną tragedią dla mnie było dziś zjedzenie pysznej szarlotki w restauracji Mel’s Drive in, bo była pyszna, ale wiadomo, jak wszystko tutaj, duża. Oj, będzie w Polsce dieta, będzie! Golden Gate Park Pogoda nam dopisała,... read more »

0 1
California State Route 1

Nie było żal wyjeżdżać z Hollywood Inn, wręcz odczuliśmy ulgę. Żałujemy tylko, że nie mieliśmy czasu na Universal Studios, ale co się odwlecze… California State Route 1. Here I am, on the road again Malibu Ruszyliśmy piękną drogą California 1, biegnącą wzdłuż Pacyfiku, w stronę San Francisco. Sporo tu atrakcji, więc przeznaczyliśmy 2 dni na... read more »

0 0
Batman w Los Angeles!

Zombie Apocalypse Store Zanim pożegnaliśmy się z Las Vegas, musieliśmy odwiedzić jeszcze jedno, bardzo istotne miejsce: Zombie Apocalypse Store, bo przecież trzeba wiedzieć jak przeżyć takie tragedie. Sklep jest genialny, co widać na zdjęciach. Zakochaliśmy się w koszulkach i naklejkach na samochody. Oczywiście kilka sztuk nabyliśmy. ;-) Los Angeles Później była droga, droga, droga, Pustyna... read more »

0 0
Monument Valley & Horseshoe Bend

Monument Valley Słoneczny i upalny dzień to mało powiedziane. Upał jak z koszmaru – to bardziej przypomina nasze odczucia po całym dniu jeżdżenia i zwiedzania. Było warto. Monument Valley to prawdziwie magiczne miejsce, gdzie można spędzić wiele godzin. My byliśmy tam 4 godziny i uciekliśmy przez pogodę, ale chętnie wrócę tam w przyszłości. Cieszę się,... read more »

0 0
Arizona wita?

Arizona może i jest przepiękna, ale nie przywitała nas zbyt ciepło. Krótko przed opuszczeniem  Nowego Meksyku spotkała nas niespodzianka – burza. Mało przyjemne to było, ale trwało chwilkę i w sumie przeszło bokiem. Uff, jedziemy dalej. Godzinkę po przekroczeniu granicy Arizony sytuacja powtórzyła się, ale tym razem to było prawdziwe piekło. Byliśmy w środku kolumny... read more »

0 0